• Wpisów: 32
  • Średnio co: 87 dni
  • Ostatni wpis: 6 lat temu, 14:13
  • Licznik odwiedzin: 27 675 / 2873 dni
 
cherrymystery
 
Przypomnienie:
Wysiedliśmy z Brunem przed plażą, zapłaciliśmy taksówkarzowi i poszliliśmy w strone plaży. Zdjeliśmy naszę buty i szliśmy po ciepłym piasku. Nagle Bruno się zatrzymał.
- O matko Bruno, to jest piękne, nigdy w życiu nie widziałam czegoś takiego
- Wiedziałem, że ci się spodoba <odrzekł>
- Dziękuje, że mnie tu zabrałeś
Przytuliłam się do przyjaciela i chwilę tak staliśmy w swoich objęciach, patrząc na przepiękny wschód słońca. Tak to ja mogę zaczynać każdy dzień - pomyślałam.

***

Obudził mnie lekki ból głowy, przekręciłam się na drugi bok i próbowałam spać dalej. Jednak ból nie dawał za wygraną. Zrezygnowana wstałam i poszłam pod prysznic. Po doprowadzeniu się do porządku, zeszłam na dól w celu zrobienia sobie kawy, miałam nadzięje że ta kawa uśmierzy jakoś mój ból.  Z kawą w ręku poszłam do ogródka i usiadłam na jednym z krzeseł ustawionych przy okrągłym stole. Pijąc gorący napój zupełnie się zamyśliłam. Po chwili na swoim ramieniu poczułam czujeś dłonie, ze strachu aż podskoczyłam, a mój potwór zaczął się śmiać.
- haha przepraszam nie chciałem cię wystraszyć - powiedział uśmiechnięty od ucha do ucha Bruno
- przez ciebie to ja kiedyś na zawał padne
- ale ja do tego nie dopuszcze, jak tam główka cie boli prawda?
- a ty co, w myślach czytasz?
- uwierz mi, chciałbym - powiedział spoglądając mi w oczy, ja szybko odwróciłam wzrok bo wiedziałam, że zaraz mogę utonąc w jego pięknych czekoladowych oczach i jeszcze zrobie coś głupiego.
- szkoda, że już jutro wyjeżdżamy - powiedział po chwili - może skorzystamy z tak pięknej pogody i wybierzemy się na plaże? co ty na to?
- z wielką chęcią, tylko skoczę się przebrać - odrzekłam
- Okej, czekam na ciebie przy samochodzie - krzyknął jeszcze za mną gdy wchodziłam do domu
I tak po 30min dotarliśmy na plażę. Na rozgrzanym piasku rozłożyliśmy nasze ręczniki obok siebie. Ściagając swoja sukienkę kątem oka zauważyłam jak Bruno lustruje mnie wzrokiem.
- No przestań już - powiedziałam śmiejąc się z jego zachowania
- ale co mam przestać? - odrzekł z wielkim cwanym uśmieszkiem na twarzy
- gapić się na mnie
- no przecież ja tylko twoje bikini podziwiam Wiki
- jasne, jasne - wzięłam do ręki ręcznik i strzeliłam go nim w ramię
- o nie moja panno, tak to my się bawić nie będziemy, zapłacisz mi za to - powiedział i przewiesił mnie przez swoje ramię, prowadząc w stronę wody
- Bruno, haha nie prosze, haha..Bruu..przepraszam..ejj nie łaskocz mnie haha  - mówiłam przez śmiech, wierzgając przy tym nogami i próbując się uwolnić ale bezskutecznie.
Bruno wrzucił mnie do wody, potem zaczeliśmy się wygłupiać. Gdy Bruno stał do mnie tyłem chciałam skorzystać z okazji i porządnie go ochlapać za to, że wrzucił mnie do wody. Przyblizyłam się więc do niego. Po chwili tak jak się spodziewałam Bruno odwrócił się, ja zamachnęłam się tak mocno jak tylko umiałam i ochlapałam go. Jego wyraz twarzy bezcenny. Potem tylko już nawzajem się chlapaliśmy, jak małe dzieci. W pewnej chwili Bruno złapał mnie za ręce i przybliżył do siebie jeszcze bardziej, tak że nasze ciała się stykały. Gdy spojrzałam w jego oczy przestałam sie śmiać, utonęłam w tych pięknych czekoladowych oczętach. On delikatnie się uśmiechął przybliżył swoją twarz do mojej tak że poczułam jego odech i złączył nasze usta w delikatnym pełnym czułości pocałunku.

..........................................................................................................................................

Tak, tak wiem króciutki ale coś ostatnio mnie wena opuszcza. Chyba na jakiś czas muszę sobie odpuścić odcinki bo brak mi pomysłu...gdy coś wpadnie mi do głowy od razu napiszę :) Buziaki :* i dziękuje tym co czytają me wypociny :D

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego